Odsłuchaj
Polish Czech English German Russian Slovak Ukrainian

Jasielskie obchody 77. rocznicy zbrodni katyńskiej i 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej

Jasielskie obchody 77. rocznicy zbrodni katyńskiej -8W 77. rocznicę zbrodni katyńskiej i 7. rocznicę katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, lokalnych instytucji i organizacji, mieszkańcy powiatu spotkali się pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy - ,,Golgota Wschodu”, oddając tym samym hołd poległym. Samorząd powiatowy na uroczystości reprezentowali Starosta Jasielski Adam Pawluś, Przewodniczący Rady Powiatu Robert Snoch, Wicestarosta Tadeusz Gorgosz, Etatowy Członek Zarządu Andrzej Stachurski i Członek Zarządu Mateusz Lechwar.

Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w intencji ojczyzny, ofiar zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej w kościele Farnym w Jaśle.

Główna część uroczystości odbyła się pod pomnikiem ,,Golgota Wschodu” upamiętniającym ofiary katastrofy. To tutaj odbył się Apel Pamięci, po którym uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze pod tablicami upamiętniającymi ofiary mordów katyńskich i ofiary katastrofy samolotu rządowego pod Smoleńskiem. Odczytano także nazwiska wszystkich ofiar tragicznych wydarzeń z 10 kwietnia 2010 r.

Senator Alicja Zając, wdowa po zmarłym tragicznie senatorze, mówiła o zbliżającej się ekshumacji. - Dziękuję wszystkim za obecność i trwanie przy nas w oczekiwaniu na prawdę. Państwo z pewnością zadajecie sobie pytanie, kiedy odbędzie się ekshumacja ciała mojego męża, świętej pamięci Stanisława Zająca. Nie wiemy, kiedy to nastąpi. Będziemy o tym zawiadomieni. My możemy tylko prosić o modlitwę w tym szczególnym czasie, kiedy tak wiele rodzin i naszych bliskich przeżywa chwile wyjmowania ciała z grobu i powtórnego pogrzebu. Nie jest to przecież nasza wina. Ktoś podjął takie decyzje. My teraz, tak jak cierpimy przez tych siedem lat, będziemy mieć dodane jeszcze kolejne cierpienie. To wszystko jest po to, abyśmy poznali prawdę i abyśmy w kraju i na świecie wiedzieli, jak zginęli, a może, dlaczego zginęli. – powiedziała do zgromadzonych na uroczystości senator Alicja Zając.

Starosta Jasielski Adam Pawluś w swoim wystąpieniu odniósł się do zbrodni katyńskiej i przypomniał, jak powinniśmy dbać o dobro Ojczyzny:

- Drodzy uczestnicy podniosłej, a równocześnie bardzo smutnej uroczystości 77 rocznicy mordu Polaków w Katyniu, Charkowie, Twer, Miednoje i wielu innych nieujawnionych przez stronę rosyjską i ukraińską miejsc zbiorowych dołów śmierci oraz 7  rocznicy tragedii smoleńskiej.

Z głębi serca wyrywa się krzyk bólu, cierpienia, bo to nasi dziadkowie, rodzice, a obecnie pod Smoleńskiem Para Prezydencka, senatorowie, posłowie – łącznie 96 osób, w dramatycznych okolicznościach oddali swoje życie za umiłowaną ojczyznę, najjaśniejszą Rzeczpospolitą Polskę. Wierni synowie polskiej ziemi, swoim życiem, swoją pracą służyli Polsce, a na koniec złożyli najwyższą ofiarę, przelali własną krew, oddali Ojczyźnie siebie do końca.

Katyń, Charków, Twer, Miednoje - symbole sowieckiej zbrodni na Narodzie Polskim, zbrodni, którą przez lata kryła zasłona milczenia, a w najlepszym razie kłamstwa, zbrodni dokonanej z zimnym wyrachowaniem i ze złamaniem wszelkich konwencji międzynarodowych. Wszystko zaczęło się w nocy z 23/24 sierpnia 1939 r. w Moskwie, gdzie przedstawiciele dwóch totalitarnych państw - komunistycznego Związku Sowieckiego i narodowo-socjalistycznych Niemiec - podpisali dwa układy: jeden jawny, nazwany „traktatem o nieagresji”, a drugi „ściśle tajny dodatkowy protokół”, w którym przewidziano podział stref wpływów w wypadku politycznych i terytorialnych zmian na obszarze Polski oraz państw bałtyckich. Polska miała być podzielona w przybliżeniu linią rzek Narwi, Wisły i Sanu. Układ ten wszedł do historii pod nazwą paktu Ribbentrop-Mołotow. Za niecały miesiąc jego sygnatariusze mieli ściśle wypełnić jego postanowienia.

1 września Niemcy rozpoczęły wojnę od ataku na Polskę. Nasza armia mimo przygniatającej przewagi niemieckiej stawiła zdecydowany opór, który swoją siłą zaskoczył Niemców. Polacy, cofając się, toczyli walki i nie było w naszych jednostkach objawów paniki, a sytuacja na frontach nie była jeszcze rozstrzygnięta.  Niestety, 17 września 1939 r. wschodnie granice Rzeczypospolitej Polskiej przekroczyły jednostki Armii Czerwonej. Dla wszystkich było to wielkie zaskoczenie. Marszałek Polski Edward Rydz-Śmigły wydał rozkaz, dla wielu niezrozumiały, w którym m.in. napisał: „Z Sowietami nie walczyć”. Jakże inaczej brzmiał rozkaz podpisany przez komisarza kijowskiego okręgu Nikitę S. Chruszczowa, w którym pisał on: „Zmieść z powierzchni ziemi wszystkich, którzy staną na przeszkodzie realizacji tej historycznej chwili”. A przeszkodą tą były polskie jednostki wojskowe.

W rękach Armii Czerwonej znalazło się ok. 250 tys. polskich żołnierzy, w tym ok. 15 tys. polskich oficerów i podoficerów, 300 oficerów Policji Państwowej oraz pracownicy wywiadu, straży więziennej, sądownictwa, urzędnicy, księża.

Jak wynika z zachowanej korespondencji i dzienników znalezionych w katyńskich mogiłach, większość z nich nie zdawała sobie sprawy, że ich los jest już przesądzony. Jeńcy polscy zostali rozmieszczeni w trzech dużych obozach: Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

Przebywali w nich krótko, bo już 5 marca 1940 r. zapadła decyzja o ich rozstrzelaniu - podpisana przez Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Ławrentija Berię, a zaakceptowana przez Stalina, Woroszyłowa, Mołotowa, Mikojana, Kaganowicza i Kalinina. Od początku kwietnia 1940 r. internowanych zaczęto sukcesywnie wywozić z obozów i mordować. Na miejsce likwidacji jeńców z Kozielska wybrano Katyń, gdzie zamordowano 4421 oficerów, 3820 więźniów Starobielska rozstrzelano pod Charkowem, a najwięcej - 6311 więźniów z Ostaszkowa - głównie policjantów, sędziów, prokuratorów i żołnierzy KOP-u -zamordowano w Twerze, a ich zwłoki wywieziono do lasu w Miednoje i tam zakopano.

Wśród zamordowanych oficerów aż 2/3 stanowili oficerowie rezerwy, którzy byli elitą intelektualną II Rzeczypospolitej. Można śmiało powiedzieć, że w Katyniu, Charkowie i Twerze rozstrzelano Polskę,  bo na listach ofiar tej zbrodni figurują mieszkańcy większości miast ówczesnej Rzeczypospolitej. Łącznie Sowieci rozstrzelali 21 857 osób.

W 1943 r. Niemcy odnaleźli masowe groby w Katyniu i ujawnili światu straszną prawdę. Takich grobów - dołów śmierci - na terenie sowieckiej Rosji było wiele i wiele do dziś nie zostało odkrytych, chociażby tych na Białorusi czy Ukrainie. Tylko cudem śmierci uniknął – pochodzący z Sanoka – ksiądz Zdzisław Peszkowski - wówczas podchorąży 20. Pułku Ułanów i jeniec Kozielska. Bóg sprawił, że znalazł się w ostatnim transporcie jeńców, który ocalał. To właśnie dzięki, nieżyjącemu już dziś, ks. Peszkowskiemu tyle wiemy o sowieckich zbrodniach i to właśnie głównie dzięki niemu prawda o Katyniu została ujawniona, a pamięć zachowana.

Żaden ze sprawców mordu katyńskiego nie został do dziś ukarany i już nie zostanie. A nam żyjącym pozostaje wskazanie ks. Peszkowskiego, który w jednej ze swych wypowiedzi stwierdził: ”Prawda musi być częścią naszego narodowego jestestwa. Ale powinna iść w parze z przebaczeniem, dopiero wtedy daje najpiękniejszy kształt człowieka. Musimy przeprosić też ofiary: oni oddali życie za naszą wolność, a my nie umiemy bronić pamięci o nich”.

A więc brońmy tej Pamięci! Są jeszcze wśród nas ludzie, którzy nie ugięli się, nie dali się złamać podczas niewoli sowieckiej po II wojnie światowej, chociaż płacili za to bardzo wysoką cenę terroru, więzienia, tortur, dyskryminacji. Wciąż musimy dążyć do wolności – wolności budowanej na krwi, na ofierze życia, zarówno przodków jak i na ofierze obecnego pokolenia: chociażby student Pyjas, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, na ofiarach lotniczej tragedii pod Smoleńskiem.

Niech te znajdujące się tutaj kamienie i krzyż postawione w Jaśle przypominają nam dla kogo zostały postawione:

– ofiarom mordów katyńskich

– ofiarom wywózek i mordów na wschód

– ofiarom tragedii lotniczej pod Smoleńskiem, wśród których był nasz rodak Wicemarszałek Sejmu, poseł, ś.p. Stanisław Zając.

To ś.p. Stanisław Zając wyznaczył mnie do budowy tego pomnika, który był realizowany w czasie katastrofy pod Smoleńskiem. Nikt nie mógł wtedy przewidzieć, że jeden z tych kamieni będzie poświęcony również jego pamięci – tak właśnie powstał pierwszy pomnik poświęcony pamięci ofiar tragedii smoleńskiej.

Nasuwa się tutaj refleksja co my dzisiaj jesteśmy gotowi uczynić, by podnieść z ziemi sztandar: Bóg, Honor, Ojczyzna. On sam się nie podniesie – to powojenne i nasze pokolenie pozwoliło rzucić go na ziemię, rzucić w błoto ten sztandar i najwyższe wartości narodowe i chrześcijańskie.

My Polacy mamy obowiązek ratowania suwerennej, wolnej Ojczyzny opartej na chrześcijańskich zasadach i normach moralnych. Nikt nam w tym nie pomoże. To my musimy własną postawą, uczciwością, nawet za wysoką cenę odrzucić pseudo-wartości, fałszywie pojętą tolerancję i przyczyniać się do odkłamywania naszej historii, szczególnie tej najnowszej.

Niech te kamienie i krzyż codziennie przypominają nam, jak należy okazywać wierność najwyższym wartościom. Wzywamy was bohaterzy, was ofiary ludobójstwa sowieckiego terroru, was ofiary tragedii lotniczej pod Smoleńskiem, pomóżcie nam w XXI wieku bronić wolności Ojczyzny, stawiać czoła wielkim zagrożeniom, które niesie z jednej strony totalna laicyzacja, gender, niszczenie patriotyzmu, a z drugiej strony świat islamu, drastycznie wdzierający się w naszą rzeczywistość.

Polsko, Ojczyzno nasza, pozostań na zawsze suwerenna, na zawsze wolna!

Prymas 1000-lecia ks. kard. Stefan Wyszyński wskazywał nam właściwą drogę w przestrzeni porządku społeczno - gospodarczego, opartego o wartości i normy chrześcijańskie i powierzenie Ojczyzny Maryji.

To Polska ma być drogowskazem dla krajów Europy powrotu do chrześcijańskich korzeni. Drodzy uczestnicy dzisiejszej uroczystości, dla których wartości Ojczyzny są ważne, bo przecież przyszliście tutaj z najwyższych pobudek, zróbcie wszystko, aby godnie służyć Polsce – może nie będą od was żądać krwi, ofiary życia – a wystarczy tylko na codzień dbać o dobro Ojczyzny, nie pozbywać się najcenniejszych wartości, nawet jeżeli jesteśmy narażeni na kpinę, na drwinę, na oszczerstwa oraz na manipulacje obcych mediów, obcej prasy.

Jesteśmy odpowiedzialni tutaj – dzisiaj, my za przyszłość Ojczyzny, za obronę przed ateizmem, masonerią, islamem. Mamy obowiązek bronić szczególnie tutaj naszej małej Ojczyzny - Ziemi Jasielskiej, aby Polska była Polską!!! Polsko, Ojczyzno nasza pozostań na zawsze wolna. – mówił Starosta Adam Pawluś.

Do uczestników jasielskich obchodów Zwrócił się także Marszałek Sejmu Marek Kuchciński w wystosowanym liście okolicznościowym.

 

  • Odsłon: 67
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 69
  • Odsłon: 78
  • Odsłon: 74
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 116
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 65
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 73
  • Odsłon: 68
  • Odsłon: 65
  • Odsłon: 71
  • Odsłon: 66
  • Odsłon: 62
  • Odsłon: 60
  • Odsłon: 74
  • Odsłon: 71
  • Odsłon: 63
  • Odsłon: 70
  • Odsłon: 75
  • Odsłon: 68
  • Odsłon: 72
  • Odsłon: 69
  • Odsłon: 75
  • Odsłon: 68
  • Odsłon: 75
  • Odsłon: 73

CK Najnowsza galeria

Najnowsza galeria

CK Najnowszy film

Najnowszy film

Odsłuchaj